Zarządzanie kryzysowe – podstawa organizacji każdego wydarzenia.


Wiedza specjalistyczna i jak widać w naszym kraju tajemna. Uważam, że każdy kto organizuje jakiekolwiek wydarzenia powinien mieć choć podstawową wiedzę w tym zakresie. Jak to u nas wygląda? No cóż… zacznijmy od podstaw. Po co organizując koncert, imprezę sportową, piknik, jakąkolwiek imprezę masową, wiedza z zakresu zarządzania kryzysowego? Po to by przede wszystkim przygotować się na różne scenariusze, by zapobiegać i reagować gdy już coś się wydarzy.

Z przykrością to musze stwierdzić, że musiał zginąć człowiek, nie „zwykły”, „szary” z tłumu, lecz Prezydent miasta by zauważono, że przy każdego rodzaju wydarzenia procedury, systemy bezpieczeństwa i właśnie zarządzanie kryzysowe ma sens.

Nie, nie zamierzam tu teraz zrobić wykładu o tym co wtedy się nie zadziało, co zadziało źle – nie temu ten felieton będzie poświęcony. Zamierzam uzmysłowić jak małą wiedzę posiadamy w tym zakresie i jak niedoceniamy sztabów kryzysowych, które są chyba w każdym mieście.

Zarządzanie kryzysowe potrzebne jest nam nawet na etapie błahych sytuacji – jak choćby wyrwane z kontekstu zdania i wypowiedzi, które mogą w sposób lawinowy wpływać na wizerunek czyjś lub danego wydarzenia. Tu jest potrzebna natychmiastowa reakcja w zakresie komunikacyjnym.

Wypadki, katastrofy w różnych środkach transportu, zatrucia pokarmowe, choroby zakaźne, zagrożenia terrorystyczne – tak o tym wszystkim powinniśmy myśleć gdy organizujemy wydarzenia. Bez względu na ich rangę powinniśmy oceniać i szacować ryzyka. Przygotować odpowiednie plany we współpracy zdecydowanie ze specjalistami, wdrożyć je i przeszkolić wszystkich zaangażowanych w organizację.

Ponieważ od wielu lat organizuję imprezy sportowe rangi międzynarodowej nie raz miałam okazję współpracować ze sztabami zarządzania kryzysowego w różnych miastach Polski. Zawsze ustalaliśmy szczegółowe, specjalne procedury by w przypadku danego zdarzenia, każdy, zarówno w komitecie organizacyjnym imprezy jak i wśród różnych służb miejskich, wiedział jak ma działać, jaka jest kolejność, priorytety, komunikacja. Miałam okazję współtworzyć takie sztaby i procedury na skalę danego wydarzenia, Miasta posiadają odpowiednie zespoły i plany na skalę danego obszaru. W miejskich Sztabach Kryzysowych są wysoko-wykwalifikowani fachowcy zarówno z Policji, Straży Miejskiej, Stary Pożarnej, lekarze, w tym specjaliści od chorób zakaźnych i wielu innych. Oni doskonale wiedzą jakie mają możliwości i zaplecze w zależności od skali wydarzenia. Jakie są ograniczenia i gdzie jest granica, przy której należy wezwać wsparcie. Szkoda jednak, że w obecnych czasach nikt z tej wiedzy nie korzysta.

Planując imprezę dla dzieci i młodzieży zwracam uwagę m.in. na to gdzie zlokalizowane są szpitale pediatryczne, jakie mają oddziały. I nie mówię tu tylko o klasycznym wpisaniu szpitala do wniosku o imprezę masową. Mówię tu o współpracy z tymi jednostkami i wypracowaniu konkretnych rozwiązań. Mówię tu też o wiedzy jaką powinien posiadać organizator – jeśli szpital, który może przyjąć chorego 15-latka jest w odległości 100 km od miejsca wydarzenia, do którego prowadzi wąska droga gminna to pamiętaj, że czas reakcji i pomocy zajmie odpowiednio dłużej – karetka nie przefrunie nawet jeśli jedzie na sygnale. Wysyłasz kartkę z pacjentem, którą zamówiłeś do zabezpieczenia wydarzenia, pamiętaj, że to nie jest karetka systemowa, ona nie wjedzie „z marszu” na SOR, pozornie oczywiste rozwiązanie „mam karetkę i nie zawaham się jej użyć” niestety nie jest żadnym rozwiązaniem.

Gdy na wejściu ustawiasz patrole informacyjne i służby bezpieczeństwa pomyśl o tym z kim będą miały styczność, jakie problemy mogą się tu pojawić. Pomyśl jakie informacje powinien otrzymać każdy z nich. Ile razy jestem świadkiem sytuacji gdy osoby pełniące te funkcje nie posiadają żadnej wiedzy o wydarzeniu, o drogach ewakuacyjnych, nawet nie specjalnie wiedzą czemu stoją w danym konkretnym miejscu. Przykład: multimedialne pokazy fontann, czasy gdy jeszcze sztuczne ognie były dozwolone, wydarzenie zorganizowane przez Miasto, całe multum barierek by tłum się nie dostał – no i właśnie nie wiadomo dokąd. Miła Pani z firmy ochraniarskiej nie umiała powiedzieć czemu służą te barierki odgradzające wszystkich od fontann. Na odpowiedź poczekaliśmy do pokazu sztucznych ogni, gdy okazało się, że teren został tak zabezpieczony by tłum nie wszedł w strefę wystrzału fajerwerków, tylko że Pani z ochrony o tym nie wiedziała i sama chodziła niczego nie świadoma właśnie po tym terenie. Szczęście, że nic jej się nie stało.

Wydarzył się wypadek na autostradzie, którą miał jechać autokar z zawodnikami/kibicami – powinieneś mieć i znać gotowe rozwiązania jak ich stamtąd wyciągnąć. Jaka jest kolejność działań, jak im udzielić pomocy, jak się z nimi skontaktować.

Sztaby kryzysowe są tworzone na różnych poziomach administracji, te z którymi miałam okazję współpracować były zespołami fachowców. Szkoda, że rzadko kiedy ktoś chce skorzystać z ich wiedzy i doświadczenia.


#zarzadzaniekryzysowe #eventy #organizacja #wydarzenia #koncerty #imprezysportowe #profesjonalizm #bezpieczeństwo

5 wyświetlenia0 komentarz

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie